Mercedes-Benz CLA250 4MATIC Shooting Brake – Nowobogacki

Mercedes-Benz CLA zaprezentowany został podczas targów motoryzacyjnych w Detroit w styczniu 2013 roku. Nie bez powodu Niemcy wybrali Stany Zjednoczone na miejsce premiery swojego samochodu. Po pierwsze, jest to auto o nadwoziu sedan (lub jak ktoś woli, 4-drzwiowe coupe). To właśnie sedany są w USA najpopularniejsze zaraz po SUVach. Po drugie, jest to najtańszy model w amerykańskiej ofercie „Merca”. Jest to po prostu wersja sedan Klasy A. Kilka dni temu odwiedziliśmy Stację Mercedes i mieliśmy okazję jeździć CLA 250 4MATIC Shooting Brake – czyli Klasą A, lub, jak ktoś woli CLA w wersji kombi.

Design to kwestia gustu, ale jednego nie można odmówić nowym Mercedesom – tego że zwracają na siebie uwagę. CLA wygląda na samochód droższy niż nim jest w rzeczywistości. Auto narysowane jest bardzo dynamicznie i wersja Shooting Brake nie wygląda jak karawan. W moim odczuciu wersja kombi CLA wygląda bardziej „burżujsko”. Szczególnie, jeśli doposażymy samochód w opcjonalny pakiet AMG.

Wnętrze CLA jest bardzo dobrze wykonane. Przez środek deski rozdzielczej przebiega pas wykonany z aluminium. Miękkie materiały znajdziemy tam, gdzie być powinny. Ogólnie auto jest bardzo starannie wykonane i za to należy się pochwała. BMW mogło by nauczyć się od rywali ze Stuggartu jednego – jakości materiałów wykończeniowych. Poprzez opadającą linię dachu i dynamiczną sylwetkę widoczność do tyłu jest marna, dlatego przy konfigurowaniu warto zastanowić się nad kamerą cofania, a czujniki parkowania to moim zdaniem pozycja obowiązkowa. Kolejnym mankamentem jest niski otwór bagażnika i dosyć wysoki próg załadunkowy. Z drugiej strony, tu liczy się wygląd. I klienci się z tym liczą. Chcesz coś bardziej praktycznego? Klasę C kupisz niewiele drożej.

Samochód prowadzi się pewnie i… sportowo. Tak. Mercedes dla młodych. Marka podąża w bardzo dobrym kierunku projektując auta mniejsze pod kątem młodzieży, a auta większe i droższe, takie jak klasa E czy S pod kątem ludzi, którzy cenią sobie komfort jazdy. Do gustu przypadło mi zawieszenie sportowe które w połączeniu z napędem na cztery koła 4Matic sprawia, że auto jest przyklejone do drogi. Progresywny układ kierowniczy działa dosyć lekko przy niższych prędkościach, jednak wraz z wzrostem prędkości się usztywnia i przekazuje na kierownicę sporo informacji z przedniej osi.

Pod maską testowanego CLA pracuje dwulitrowa jednostka benzynowa o mocy 211 koni mechanicznych. W testowej konfiguracji była ona sparowana z 7 biegową, dwusprzęgłową skrzynią biegów. I to połączenie, wraz z napędem na cztery koła wydaje się być dla tego auta idealne. Jest tylko jedno ale. Gdybym wcześniej nie wiedział, że jest to dwusprzęgłowy automat, nigdy by mi to nie przyszło na myśl. Skrzynia waha się w trybie kick-down, a w trybie manualnym po wrzuceniu biegu wyższego musimy czekać jakąś sekundę. Wydaje mi się że klasyczna, hydrokinetyczna 8 biegowa przekładania ZF, którą znajdziemy m.in. w BMW pracuje lepiej. Wracając do tematu silnika. Jest to naprawdę świetna jednostka. Dzięki turbodoładowaniu i innym eko-ulepszeniom maksymalny moment obrotowy jest dostępny właściwie od obrotów jałowych. Nie ma tu mowy o turbo dziurze, a i silnik brzmi naprawdę fajnie.

Author

t.swiatek(małpa)motoarena.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.