BMW 118i – Miejski drapieżnik

BMW serii 1 zadebiutowało na rynku w 2004 roku, zaprojektowano je jako konkurenta Audi A3. Obecnie sprzedawana jest druga generacja modelu po Facelifingu. Testowany egzemplarz jest wyposażony prawdopodobnie tak jak 90% potencjalnych klientów skonfigurowało by sobie ten samochód – bez wodotrysków, ale ze wszystkim co potrzeba – przez co wydaje mi się, że poniższy test powinien zaciekawić szersze grono odbiorców.

Wygląd

Testowany egzemplarz został skonfigurowany z linią stylistyczną SPORT, która dodała mu nieco bardziej rasowego wyglądu poprzez przemodelowane zderzaki oraz sportowe akcenty we wnętrzu. O ile pierwsza genercja oraz druga przed Facelifitngiem moim zdaniem nie były zbyt urodziwe to w obecnie sprzedawanej wersji wygląda po prostu świetnie. Zmian nie ma zbyt dużo, ale najbardziej zauważalną są tylne światła które zostały przedłużone i wchodzą na klapą bagażnika. Niby niewiele, ale tył auta bardzo zyskał dzięki temu zabiegowi.

Wnętrze

Mówiąc o wnętrzu serii 1 warto wspomnieć że cena tego modelu wynosiła około 125 tysięcy złotych, czyli mniej niż testowany Mini Cooper S. Jakoś wykonania wnętrza stoi na o wiele wyższym poziomie niż było to w Mini. Sportowe fotele oraz kierownica „M”, nadają wnętrzu sportowego charakteru. W testowanym egzemplarzu znalazła się również podsufitka w kolorze antracytowym (czyli coś co bardzo lubię). Wnętrze może sprawiać dla niektórych wrażenie mało przestronnego, ale ja uważam że jest ono po prostu przytulne. Ze wszystkich samochodów którymi miałem możliwość jeździć to właśnie w BMW serii 1 czułem się najlepiej.

Prowadzenie

W swoim segmencie BMW jest już prawdopodobnie jednym z ostaniach samochodów w których znajduję się napędem na tył. Wrażenia z jazdy Tylnonapędowcem są porostu świetne, a dodatkowo kiedy wyłączymy kontrolę trakcji można zarzucić tyłem tu i ówdzie. Układ kierowniczy jest dość standardowy jak dla BMW. W trybie Comfort chodzi lekko co ułatwia jazdę w mieście, natomiast w trybie sport usztywnia się dając przy tym dużo frajdy.

Silnik

Testowany egzemplarz nosił oznaczenie 118i. Co to oznacza? Silnik o pojemności 1.5 oraz mocy 136 KM. Jest to moc wystarczająca do tego samochodu, żeby bez szaleństw przemieszczać się punktu A do punktu B nie uświadczając przy tym braku mocy przy wyprzedaniu, czy gwałtownym ruszaniu. Napęd jest przekazywany na koła za pośrednictwem Hydro-kinetycznej automatycznej skrzynii biegów. Reakcja skrzyni jest dość szybka, a elastyczność silnika wysoka. Nie rozumiem tylko po co przy takim silniku tryb SPORT. Sprawia on tylko że we wnętrzu robi się bardzo głośno (silnik kręci się na wyższych obrotach), a wogóle nie czuć różnicy w dynamice w porównaniu z trybem COMFORT.

Podsumowanie

Do BMW serii 1 przesiadłem się prosto z Mini Cooper S. Są to dwa samochody reprezentujące sobą kompletnie inne wartości. Mini to samochód zwariowany, namawiający do bardziej agresywnej jazdy. BMW również wygląda dość agresywnie a to za sprawa pakietu sport w który wyposażny był testowany egzemplarz, ale oferuje komfort oraz praktyczność których próżno szukać w Cooperze.

Author

m.klimczak@motoarena.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.